środa, 3 kwietnia 2013

Urodziny:)

Cześć kochani!:)
jak minęły święta? bo ja mimo iż dużo nie zjadłam to jednak efekt przejedzenia szybko mnie opanował.

wczoraj miałam swoje 21 urodziny;) czyli tzw. oczko.


no ten czas leci niesamowicie szybko.. nawet sam ten dzień zleciał błyskawicznie, ale za to bardzo miło:). w wielka sobotę na szybko kupiłam sobie bluzkę w Mohito, dosłownie w 5 min:D, bo z pracy na chwile się urwałam, bo zdałam sobie sprawę że nie mam w co się ubrać ani na święta ani na urodziny!
no zaczęłam dzień tym że wszystkie autobusy jeden za 2 mi pouciekały, więc się tam z 5 min spóźniłam do pracy, ale dotarłam:D co najważniejsze. potem jak wróciłam ze sklepiku bo poszłam zrobić śniadaniowe zakupy to tam robiłyśmy z koleżankami kawę no i nagle wszedł do mnie do sklepu pan w wieku (30+ a może 40?:D)  i pyta...
*czy to jest sklep tylko dla pań?
-odpowiadam że tak.
*on, czy może się rozejrzeć?
-oczywiście, czy mogę w czymś pomóc?
*on,patrzy.. patrzy..  i nagle hm... jaką czekoladę Pani lubi?
- ja ,ale czemu pan pyta, o co chodzi?
*on znowu, no niech Pani powie, jaką?
- ja się pytam, ale z jakiej okazji?
*a on że po prostu ma ochotę kupić kobiecie czekoladę
- ja do niego że nie, nie trzeba, naprawdę.
*po czym stwierdził że no to trudno, szkoda i wyszedł:D hahaha no niezła miałam z tego polewkę wczoraj;D.
potem przyszedł do mnie mój dobry kolega w odwiedziny, a następnie dziewczyny z balonikiem i zaśpiewały mi sto lat:) było mi strasznie miło!!! nie spodziewałam się tego po nich:D
potem przyszła do mnie moja psiapsióła z prezentem i po pracy poszłyśmy razem na kawę i ciastko do Mc;), a wieczorem rodzinka zrobiła mi niespodziankę, mama zrobiła ciasto i siostra przyjechała ze szwagrem:), dostałam śliczny sweterek z Monnari od niej:), pokażę Wam któregoś razu jego zdajcie i kolczyków które dostałam od Ani, śliczne!:) oprócz tego dostałam kilka Milek (moja ulubiona czekolada) haha:D piękną różyczkę i pieniądze;)  i jeszcze raz wszystkim moim znajomym i bliskim dziękuję za ten miły dzień i za wszystkie życzenia! było mi naprawdę bardzo miło!:)

na zdj. sukienka z tortem w panterkę (słabo widać)- z cache cache (kilka postów wstecz;)), bluzka szmaragdowa - Mohito, usta szminka Avon idealny pocałunek - odc. Pink Wink.




aha, zapomniałabym! oprócz moich urodzin to jeszcze na moim blogu wybiło niedawno 10 000 wyświetleń! dziękuję Wam bardzo że ze mną tu jesteście i zaglądacie tu!:)


pozdrawiam Was bardzo serdecznie!!!:)

niedziela, 31 marca 2013

Wesołych Świąt Wielkanocnych!


Cześć kochani!:)

no nadchodzi czas świąt, w sumie to już są. koszyki poświęcone, teraz już tylko ostatnie podrygi w kuchni i wyczekiwanie ranka niedzielnego. Ostatnio więcej pracowałam, trochę przez to straciłam poczucie czasu, w sumie to praktycznie przez to nie odczułam że święta idą, ale na to niestety składa się też ta nasza piękna aura pogodowa, która wylewa nam się uszami łącznie z kolejnymi prognozami pogody..:(.... ale mimo to kochani...

 życzę Wam zdrowych, spokojnych, wesołych, spędzonych w rodzinnym gronie świąt, abyście wypoczęli i najedli się na zaś!:) no i oczywiście wesołego lanego poniedziałku!:)!!!:)



pozdrawiam Was cieplutko :), ja idę spać bo jutro w goście, a w poniedziałek cały dzień leniuchuje! Wesołego Alleluja!:)

p.s pamiętajcie że poniedziałek to też PRIMA APRILIS, więc mały żart z plamą nie zaszkodzi;)!
 a Wy jak spędzacie święta?


piątek, 22 marca 2013

podkład AVON calming Effect

Cześć kochani!:) jak tam pierwszy dzień wiosny minął? zamiast marzanny był topiony bałwan;)?
no ja go spędziłam na małych zakupach:), tak dla poprawy humoru.

dziś chciałam Wam napisać słów kilka na temat podkładu którego używam od jakiegoś roku. wymieniłam mineralny z Maybelline na ten, bo okazał się lepszy i tańszy!:)

mówię o podkładzie rozświetlająco- antystresowym Calming Effect z AVON, używam go na przemian z Gosh. w zależności od potrzeby. używam odcienie ALMOND

Zawiera Formułę z filtrami przeciwsłonecznymi UVA&UVB

*ma bardzo lekka konsystencję
*bardzo łatwo się rozsmarowuje
*nie tworzy efektu maski
*świetnie rozświetla cerę
*eliminuje ślady zmęczenia i stresu,
*jest bardzo wydajny (codzienne stosowanie - od 2 do 2,5 mies.)
*cera wygląda promiennie i świeżo:)
*jest dość trwały
*pokrył moje drobne zaczerwienienia lepiej niż Maybelline;)!

polecam go lekko przymatowić pudrem!:)

jedyny minus jest taki że po paru godzinach (w zależności od rodzaju cery, trzeba się przypudrować bo może się w pewnych miejscach świecić;) )  polecam raczej  do cery suchej i mieszanej.


ogólnie podsumowując, podkład jest lekki nie czuje się tego nadmiaru "tapety"na twarzy a do tego świeżo i promiennie się wygląda!:)
koszt w granicach 20 zł;).

łapcie zdjęcia









Twarz bez podkładu

podkład nałożony.
po nałożeniu lekkiej warstwy pudru.


efekt końcowy;)


A wy macie swój ulubiony podkład?


pozdrawiam serdecznie!!!:* p.s za 11 dni mam urodziny, zamiast sie cieszyć, to sie strasznie dołuje że robie się coraz starsza.. Wy też tak macie? 

trzymajcie się ciepło i miłego weekendu!



środa, 13 marca 2013

Nowości wiosenne:)

Cześć kochani! przepraszam ale ostatnio miałam pozapełniane całe dni, wliczając 3 dni uczelni od świtu do nocy:(, także wybaczcie. jak tam minął dzień kobiet? dostałyście coś ciekawego?:)

no ja dostałam bardzo ładne tulipany:)


poza tym, jak wyglądają wasze przygotowania do wiosny? kurtki i płaszcze pokupione? ;)


ja ostatnio kupiłam sobie już kurtkę tzw przejściówkę:), bo nic cieplejszego nie posiadam a skajka jest kapkę za cienka;). i żeby było bardziej wiosennie to ma kolor czerwony:)!
i kupiłam też sweterek z ZARY w Next, niby zwykły, ale ja takie lubię:)

Na zdjęciu wyszła żarówiasta, ale w rzeczywistości aż taka nie jest;). flesz robi swoje.

kolor beżowy:)



a jak tam wasze wiosenne zakupy?

pozdrawiam i życzę miłego dnia!!:)

wtorek, 5 marca 2013

Lakiery AVON

Cześć kochani!!:)  Przepraszam was za małą przerwę, ale teraz miałam weekend pracujący i nie miałam czasu napisać, ale już to nadrabiam :)

dziś pokaże Wam moje nowe nabytki czyli lakiery do paznokci z AVON:)
2 kolory:
*decadence (fioletowy) i
*deluxe chocolate (brązowy)

Na opakowaniu od producenta jest napisane:
Lakier do paznokci,  trwały, o doskonałym połysku, nie odpryskuje.

Moja opinia:
Zgadzam się z opinią producenta,
*lakier jest trwały,
*nie odpryskuje
*dość długo się trzyma bo nawet do tygodnia na moich paznokciach
*bardzo dobrze się go nakłada
*bardzo ładnie błyszczy
*i schnie dość szybko!

** dodatkowo jest bardzo duża gama kolorów do wyboru:)

Na moich paznokciach są nałożone 2 warstwy.

Uważam że cena jest dość przystępna, bo ok. 10/12 zł za lakier, a że jest dobry dlatego też wart tej ceny!

polecam!:) , ja jestem bardzo zadowolona. łapcie zdjęcia








Brązowy to deluxe chocolate a fioletowy to decadence.

pozdrawiam Was serdecznie!!!:)

środa, 27 lutego 2013

Krem do rąk Neutrogena

Witajcie kochani!:) zacznę od tego, że zmieniłam wygląd bloga. Jak Wam się podoba? Ładniejszy od poprzedniego? Mam nadzieję że miło Wam się go przegląda.:) a może macie jakieś sugestie? Jeżeli tak to piszcie!;)

Dziś chciałam Wam napisać o kremie do rąk Neutrogena!
moje ręce naprawdę były w opłakanym stanie, bo bardzo spierzchnięte, mimo że jakieś tam kremy używałam, pomagały, ale na chwilę. postanowiłam kupić właśnie Neutrogenę! ponieważ bardzo dużo osób ją zachwalało i okazał się to strzał w 10!

od producenta:
Neutrogena Formuła Norweska, krem do rąk skoncentrowany
Natychmiastowa, trwała ulga nawet dla najbardziej suchych dłoni. Odrobina tej wzbogaconej w glicerynę formuły, przynosi natychmiastową ulgę oraz chroni suche, spierzchnięte dłonie. Nawet w najbardziej surowych warunkach sprawia, że dłonie są bardziej miękkie i gładkie.
Silnie skoncentrowany, bardzo wydajny - wystarczy na ponad 200 zastosowań. Stworzony we współpracy z dermatologami. Testowany dermatologicznie.

Moja opinia:
zgadzam się w 100% z opisem producenta!!!
*już po pierwszym użyciu była widoczna różnica, moje dłonie były bardziej miękkie i gładkie
*jest dość gęsty,
*wystarczy odrobina na ręce, przez co jest rzeczywiście bardzo wydajny
*bardzo szybko się wchłania i nie ma po nim uczucia "tłustych rak"
*ma delikatny przyjemny zapach
*i jego efekt jest długotrwały - po kilku użyciach całkowicie miałam zregenerowane ręce (stosując go 3 razy dziennie) teraz stosuję raz a jak się zapomnę to w ogóle a moje ręce nadal są świetnie nawilżone!

-- jedynym jego minusem może być cena, zapłaciłam za niego 14 zł za 75 ml. no ale wg mnie produkt warty ceny!

 ps. dla wzmocnienia efektu polecam kupić białe rękawiczki bawełniane,przed spaniem posmarować ręce kremem lub jak ktoś ma to nałożyć maseczkę, następnie nałożyć rękawiczki i spać w nich kilka razy, a zobaczycie widoczne zmiany! to samo ze stopami! kosztują one ok. 10 zł i na pewno są dostępne w Rossmannie. Moja mama wypróbowała i ja też podążyłam za nią!:)
tak wyglądają
   http://www.egmar.com.pl/img/products/zoom/14_18.jpg


Podsumowując
ten krem to dla mnie fenomen, który całkowicie zregenerował mi spierzchnięte dłonie,  na pewno następnej zimy kupię ten sam! w skali od 1 do 5 daję 5!!:)
łapcie zdjęcia



Tyle kremu dla mnie w zupełności wystarczy na posmarowanie 2 rąk.
W trakcie rozsmarowywania, krem jest praktycznie niewidoczny i nie zostawia po sobie śladów.
po użyciu. :)




A wy macie swój ulubiony krem do rąk? pozdrawiam!:) i zapraszam na swojego facebooka >>klik<<

sobota, 23 lutego 2013

Pilnik szklany Kamil

Witajcie!:) jak tam u Was mija weekend?  ja dziś mam wolne od pracy, ale to akurat dobrze, bo niestety trzyma mnie stan podgorączkowy:(. ale nie mogę pozwolić sobie na chorobę, dlatego też dziś wygrzewam się w domu:).

ostatnio moja siostra gdzieś przeczytała, że na rozdwajające się paznokcie bardzo dobry jest szklany pilnik do paznokci. no więc poszłam do drogerii, a że kosztował ponad 13 zł, to Pani zaproponowała mi zestaw "Kamil" z 2 kremami do rak gdzie gratis był taki pilnik, praktycznie w tej samej cenie. Więc bardziej mi się opłacało wziąć zestaw. co prawda krem do rąk już mam. niezawodny Neutrogena, w sumie o nim też Wam napiszę w którejś notce bo miałam ręce okropne a on je niemal całkowicie zregenerował! no więc zachwycona zaczęłam sobie nim opiłowywać paznokcie, po czym niestety ale bardzo szybko warstwa zaczęła się ścierać !;/ pod spodem jest szkło a niestety nim już nie da się piłować. nie wiem czy to po prostu jednorazówka, czy są np takie które w ogóle się nie ścierają? może któraś z Was kiedyś takiego używała i ma z tym związane jakieś doświadczenia? a kremy muszę wypróbować...;)

podsumowując:

plusy pilnika:
* rzeczywiście ładnie wykańcza brzegi paznokci, nie zadziera paznokci, są gładkie.
* piłuje bardzo szybko
* nie odczułam żadnego zapachu po piłowaniu jak to czasem bywa przy pilnikach metalowych.

minusy:
* dość szybko się ściera pod czym kryję się szkło które nie nadaje się do dalszego użytku,
* jest trochę gruby dlatego też można mieć trudność z opiłowaniem niektórych miejsc       (zwłaszcza tych blisko skóry)
*jest dość drogi.

wniosek? raczej nie zachęcił mnie do zakupu, poszukam może innej alternatywy dla moich  ostatnio łamliwych paznokci;).  względem innych pilników (nawet metalowych) daje mu w skali od 1 do 5 ---> 3, bo jednak opiłował ładnie. łapcie zdjęcia:




 a na tym zdj. ta warstwa zdarta to jest już właśnie to szkło którego nie da się używać.

 i zdjęcia całego zestawu, nie próbowałam jeszcze, ale podobno ten różowy krem jest bardzo dobry!:)


a jak Wy macie jakieś doświadczenia z pilnikiem szklanym?

pozdrawiam, i udanego weekendu życzę!:)