piątek, 16 listopada 2012

Aparat ortodontyczny


Witajcie:), dziś mamy piątek.. a co się z tym wiąże? weekend!!, jak to szybko zleciało, bynajmniej dla mnie;), dopiero był poniedziałek.. macie jakieś plany?, ja cały weekend pracuje, bo następny spędzę na uczelni;)! zaproponowałam notkę o aparacie i widzę że jest zainteresowanie:), z czego bardzo się cieszę. chciałam tylko ostrzec, żebyście się nie przestraszyli zdjęć.. bo ja dla porównywania efektu kilka zrobiłam.. a mogą się wydać przerażające;)
powiem tak, jeżeli ktoś z Was się waha a ma krzywe zęby to polecam aparat! po trochu spełnił moje marzenia i całkowity wygład uśmiechu..
Aparat założyłam w 2009 roku w maju, a jeszcze w kwietniu nawet bym nie pomyślała, że go będę miała! (zapytacie dlaczego z taka wadą nie miałam aparatu wcześniej..? bałam się.. z reszta byłam młoda.. nie przeszkadzało mi to, a aparaty były tez bardzo drogie). miałam usunąć 2-kę, jak widać na zdj, była z tyłu za1 i 3, urosła mi i zaczęła kaleczyć zęby, ale poszłyśmy z mama na konsultację do ortodonty.. i usłyszałam: ..."broń boże nie usuwać.. przy dzisiejszych metodach da radę uratować tego zęba.." ortodonta był na tyle szczery, że zapytał czy jestem pewna, bo z moją wadą długo ponoszę powiedział max. 3 lata, i że będzie kosztowało mnie to wiele wyrzeczeń, bo przychodzą osoby które maja dość i po 3 miesiącach chcą zdjąć.. na dodatek radził żebym zapisała się do prywatnego! bo byłam w NFZ. naprawdę dobrze trafiłam.. koleżanka poleciła mi dobra ortodontkę, przed 1 wizyta kazała zrobić prześwietlenie całej szczęki wtedy koszt (80 zł.) potem już poszłam, zrobiła mi odciski, założyła separatory między tylnymi zębami, żeby zrobić miejsce na blaszki, kazała wyleczyć zęby przed założeniem,  i umówiłam się na za tydzień na założenie aparatu.. a ona z kolei mi powiedziała że przewiduje aparat na max. 2,5 roku a nosiłam 2, 2;)! (moja ortodontka powiedziała że mam bardzo podatne zęby na układanie, bo nie sądziła ze tak szybko) oto zdjęcia zaraz przed założeniem aparatu (wiem, że nie wyglądają świetnie..;))
może powiem Wam cenowo, bo to żadna tajemnica, za założenie zapłaciłam 1500 (na górę, potem za rok kolejne 1500 za dół), dostałam szczoteczkę do zębów, bo do aparatu trzeba mieć specjalna z wycięciem na aparat, malutką szczoteczkę żeby czyścić luki między zamkami oraz wosk! na początku bardzo jest przydatny, bo aparat rysuje wargi a on temu zapobiega. moja dentystka radziła mi kupić płyn do płukania jamy ustnej, bo powiedziała że szczotka tak dobrze zębów i szpar nie wyczyści, polecam Wam serie płynów Listerine! może i macie uczucie że Wam wyparza buzie, puki się nie przyzwyczaicie, ale wierzcie mi! jest dobry, zwłaszcza fioletowy, stay white i do ochrony szkliwa jasno zielony!:)
 To jest zdjęcie zaraz po założeniu aparatu. czuć jest taki ścisk, ale zaczęły boleć dopiero na drugi dzień.. a wierzcie.. bolą! i to przez kilka dni potrafią... jak z reszta, po każdej wizycie i zmianie łuku. ja przez kilka dni jadłam serki. niestety musiałam zrezygnować w ogóle z jedzenia twardych rzeczy (istnieje możliwość wygięcia drutu, odklejenia się zamka). np. orzechów ale i z tzw. mordoklejek:) jabłka nie ugryziesz! chyba że pokrojone lub bardzo miękkie. na wizyty chodziłam co miesiąc, półtora.. za każdą wizytę, obojętnie co robiła płaciłam 100 zł (nawet przy aparacie na górę i na dół). zawsze miałam możliwość wyboru kolorowych gumek a była cała gama kolorów! aha, nawet jeśli odkleił mi się zamek (a bywało tak), naprawiła mi go za darmo! nie musiałam nic dopłacać!
bywało, że nosiłam sprężyny:), działają rozpychająco, przy rozszerzaniu szczeki. (w moim przypadku mam za małą szczękę za duże zęby), a na dole fale dunaju;). aparat zaczął działać bardzo szybko, bo już w styczniu, czy w lutym czyli po 8,9 mies miałam wszystkie zęby w jednej linii! (na górze).najgorsze było "wciąganie 2" bo z dziąsła, i to najbardziej bolało, ale jak widać do zrobienia!
w moim przypadku ortodontka powiedziała, ze spróbujemy bez wyrywania 4 i udało się! przez to mam że tak powiem, żeby troszkę wysunięte do przodu, ale i tak jestem bardzo zadowolona!
po roku założyłam na dół, bo z nimi szybciej poszło;) a oto zdjęcie zaraz przed założeniem dołu, aha! zaczęła mi rosnąć 8 (dobrze się złożyło, że przed założeniem aparatu), usunęłam 1 i 2, niestety chirurgicznie, czyli z rozcinaniem szczęki i potem z szwami... (spuchnięty policzek przez tydzień, siniak nawet.. i ból przy schylaniu się i wysiłku), ale za to potem święty spokój, zostały mi jeszcze na górze, bo niestety nie mam na nie miejsca, usunąć muszę.



 a potem poszło już jak z płatka;)... nawet odliczałam czas do zdjęcia, akurat na wesele siostry miałam zdjęte!:) za zdjęcie zapłaciłam 700 zł (jedna szczęka 350) i dostałam takie przezroczyste wkładki które potem przez jakiś okres czasu musisz nosić w dzień i w nocy, po np. pół roku już tylko na noc..;) jest to potrzebne, żeby utrwalać efekt, możecie myśleć.. dlaczego nie zdjęłam aparatu po roku z góry skoro już były w 1  rządku?.. a no nie wolno, bo one by wróciły do poprzedniej formy, ponieważ dziąsło musi się zarosnąć, a wizyta comiesięczna mu na to za bardzo nie pozwalała:).
także aparacik zdjęłam rok temu, w lipcu:). po 2 latach noszenia, musiałam po tym pójść na generalne czyszczenie zębów (u mnie koszt 150 zł, ale zależy od dentysty;)), i  ewentualne spr czy nie ma dziur;) potem pamiętać o wkładkach (trzeba je myć i zanim włoży się do pudełka poczekać aż wyschną, żeby nie obrosły kamieniem) i chodzić już na darmowe wizyty sprawdzające do ortodonty czy wszystko w porządku.

a oto przykładowy efekt moich zębów:



 Przepraszam Was, że aż tak się rozpisałam;), ale trochę tego jest.. jeśli o czymś zapomniałam, lub coś Was nurtuje, to pytajcie śmiało:)! pamiętajcie! nie ma co patrzeć na to że wygląda się w tym okropnie. bo najważniejszy jest efekt końcowy!:)
pozdrawiam Marta:*

18 komentarzy:

  1. sama zastanawiam się nad aparatem choć mam dość proste zęby...:)

    OdpowiedzUsuń
  2. też miałam aparet, nosiłam go przez 1,5 roku, ale wadę miałam o wiele większą. jak mnie ortodontka zobaczyłam to się za głowę złapała. miałam usuwane aż 4 zęby. sporo się namęczyłam, ale rezultatem jest piękny uśmiech :D
    świetny blog, obserwuję i zapraszam do siebie :)
    http://patrz-w-gore.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. mialam miałam ściągany aparat i właśnie jedna strona mi się idealnie wyrównała, a z drugiej po odłożeniu cofnął się ząb, na szczęście znów sie wyrównują ;d

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam wadę zgryzu, ale bardzo małą. Dolne zęby są trochę do tyłu, ale kształ, itp. mają dobre. Mi to nie przeszkadza i nie widać tego za bardzo;) Nosiłam taki aparat wyjmowany na noc, okropność xd potem przestałam i nie żałuję, bo naprawdę to mała wada. ale gdyby była duża to bym się poświęciła. Twoje zęby są teraz piękne:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszczę aparatu !
    Chciałabym mieć :DDD

    OdpowiedzUsuń
  6. też się kwalifikuję trochę do aparatu, ale mimo to nie mam ;)
    zapraszam na alexislands.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. o kurcze!!! masz sliczne zęby ale przeraziło mnie wycinanie zębów chirurgicznie ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. KONKURS !!!
    ZAPRASZAM !
    http://someone-like-meee.blogspot.com/2012/11/konkurs.html

    :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. oj, miałaś naprawdę krzywe ząbki, teraz są piękne :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. ale super efekt :D

    Zapraszam do mnie, do wygrania bon do sklepu : H&M, New Yorker, C&A lub Cropp. :)
    fashion-style-viola.blogspot.com/2012/11/konkurs-wygraj-bon-na-zakupy.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. piękne masz ząbki teraz <3 zapraszam na konkurs! do wygrania buty! :)

    - A.
    adriannaislookingforastyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń