poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Wspomnienia 2014 i zakupy :)

Witajcie kochani!
Wczoraj aura pogodowa była tak cudowna że aż chciało się gdzieś pójść na spacer, tak chyba było w całej Polsce;)? Mam nadzieję że i Wy miło spędziliście ten dzień :).Ja byłam na małych zakupach

czana torebka mohito
świetna torebka z Mohito! pasuje zarówno do sportowych stylizacji jak i eleganckich! średniej wielkości, pozornie wygląda na dużą ale mieści mniej więcej a5 ;).

bluzka orsay
Zdjęcie słabej jakości, bo tutaj może ta bluzka dobrze nie wygląda, ale w rzeczywistości kolory są bardziej intensywne i jest ładniejsza :), Orsay -może kiedyś uda mi się zrobić lepsze to Wam pokaże ;).

Ostatnio jak przeglądałam kilka blogów, to natrafiałam na wspominki z ubiegłego roku czy też lat i aż i mi się zachciało poprzeglądać stare zdjęcia dlatego też postanowiłam że napiszę Wam posta w zasadzie przez przerwę to można powiedzieć bardzo spóźnionego.. ;) ale o najważniejszych rzeczach które wydarzyły się u mnie w 2014 r ;).

W skrócie... Rok 2014 na pewno długo zapamiętam....;)

*zakończyłam studia I stopnia Turystyki i Rekreacji z tytułem Licenjata, tym samym dostając wyróżnienie i odznakę wyróżniającego się absolwenta

Zdjęcie przy pomniku uczelnianym musi być! :)


legitymacja i odznaka ;)



*na wakacjach byłam tydzień w Gdańsku z partnerem, który pobyt zorganizowaliśmy sobie sami, zarezerwowaliśmy mieszkanie w samym centrum Gdańska dokładnie polecam mieszkanie przy ul. Koziej ;)! jak się potem okazało to był apartament bo zdjęcia mieszkań były wymieszane i nie wiedziałam gdzie dokładnie dostaniemy kwaterę. (w pełni wyposażona kuchnia, internet, zmywarka, pralka, ciężarki do ćwiczeń, świece, w łazience papier, ręczniki no jak mało gdzie! ;), było naprawdę wszystko a nawet więcej!  nie wiem jak teraz ale my płaciliśmy 100 zł za os. za dobę, uważam że to dobra cena za ten standard) portal Booking.com który bardzo serdecznie polecam! (konkretnie firma Grand Tourism-  prowadzą również biuro podróży, pełen profesjonalizm, potem nawet mogliśmy u nich zostawić bagaże, żeby nie błąkać się z nimi po mieście). Polecam poruszanie sie po trójmieście szybka koleją miejską czyli popularną - SKM ;)! Byliśmy tak pozytywnie zaskoczeni że zarezerwowaliśmy również przez ten portal nocleg w Kielcach, byliśmy 2 dni w Górach Świętokrzyskich (ostatnio byłam tam 10 lat temu w podstawówce!).


apartament gdansk
Apartament Gdański, zdjęcie może słabej jakości ale robi duże wrażenie na żywo! ;)

Widok na.. Żurawia Gdańskiego:)

Kocham architekturę i budownictwo Gdańska

Sopot

Polecam restaurację "Pod Banderą" w Gdańsku ,Dorsza mają przepysznego!
Park Oliwski

odciski rąk sławnych osób ;)

niedaleko Westerplatte

Gdynia- Klif


Góry świętokrzyskie Zamek Krzyżtopór

Na drodze na gorę Świętego Krzyża- Sanktuarium, G. Świętokrzyskie
Oblęgorek- Muzeum Henryka Sienkiewicza


*w sierpniu odwiedziłam przepiękny Pałac Zamoyskich w Kozłówce,
polecam stronę --> Wirtualny Spacer Pałac w Kozłówce.
totalnie się w nim zakochałam!


Park w Kozłówce fontanna

Widok na wejście do Pałacu

Przepiękny Park z licznymi alejkami



*we wrześniu zaczęłam robić prawo jazdy :D w końcu... egz. zdałam za 1 razem ale w styczniu tego roku ;).
niestety nie mam zdjęcia w samochodzie hehe :D

*i na koniec 11 listopada (akurat podczas spaceru w Kozłówce) zaręczyłam się! czego skutkiem będzie wesele 23.07.2016 ;). ( to ten złoty ;) )



zareczyny


Pozdrawiam Was bardzo serdecznie! Zapraszam do komentowania, obserwowania jak i śledzenia mnie zarówno na facebooku jak i instagramie. :)  Miłego tygodnia!

środa, 8 kwietnia 2015

Jadwiga krem bionawilżający do twarzy z kolagenem i witaminą A+E

Witajcie!
Znalazłam ostatnio w Mohito świetną torebkę, małą czarną i mam ją zamiar kupić..
ale że w ten weekend będą rabaty z magazynem Twój Styl, to poczekam :).
Jeśli ktoś z Was jeszcze nie wie a byłby zainteresowany to gazeta ze zniżkami wygląda tak ;)



 a poza tym chciałabym Wam dziś przedstawić recenzję mojego ulubionego kremu do twarzy, firmy
Jadwiga  - krem bionawilżający do twarzy z kolagenem i witaminą A+E. Więcej o tej firmie możecie przeczytać tutaj ---> klik





 Od producenta:
Przeznaczony szczególnie do pielęgnacji skóry suchej, bardzo suchej i zniszczonej.
Polecany jest również do pozostałych typów cer, jako środek zapobiegający nadmiernemu wysuszaniu, poprzez utrzymanie stałego poziomu nawilżenia skóry.
Krem zawiera również naturalne filtry, chroniące skórę przed szkodliwym promieniowaniem UV.
Jest źródłem wielu substancji odżywczo-regenerujących (d-panthenol, kolagen z elastyną, skwalan) oraz neutralizuje działanie wolnych rodników (olej jojoba, witamina E), w następstwie czego nie dopuszcza do nieodwracalnych uszkodzeń białek strukturalnych i włókien elastynowych.
Jadwiga Krem bionawilżający z kolagenem i witaminą A+E nie powoduje podrażnień ani uczuleń, posiada lekką, przyjemną konsystencję a w efekcie błyskawicznie się wchłania dając uczucie komfortu. Zapewnia zarówno głębokie i długitrwałe nawilżenie ale również lekkie natłuszczenie. Skutecznie poprawia jędrność, sprężystość i elastyczność skóry przez co zapobiega powstawaniu zmarszczek mimicznych oraz niweluje już powstałe.


Moja opinia: (najważniejsze tłustym drukiem)
Ogólnie najlepszy krem z pośród których dotychczas korzystałam!
(Mam cerę mieszaną)

*Ma świetną, lekką konsystencję która szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu, przy tym twarz się nie świeci ale posiada efekt poświaty naturalnego nawilżenia
*nie roluje się
*dobrze sprawdza się pod makijaż więc spokojnie można go stosować zarówno na dzień jak i na noc, powiedziałabym nawet że przedłuża trwałość makijażu.
*doskonale koi podrażnienia i regeneruje skórę dzięki czemu małe ranki (w moim przypadku po małych zmianach trądzikowych) szybciej się goją.
*świetnie nawilża i wygładza cerę miałam na twarzy lekkie przesuszenie a on skutecznie mi pomógł,
*mam wrażenie że moja cera po nim ogólnie mniej się przetłuszcza w strefie T
*jest biały, jest praktycznie bezzapachowy,

Dostępny jest w 2 pojemnościach 50 ml i 200ml, kiedyś był w słoiku, teraz obydwa są w tubkach więc uważam to za lepsza zmianę chociaż teraz popularne i bardziej praktyczne wydają się opakowania z dozownikiem tzw. airless .
Jedynym minusem może być cena ok. 30 zł za 50 ml lub ok 45-60 za 200 ml w zależności gdzie ktoś kupuje. Ale moim zdaniem krem wart ceny! Nie zapominajmy że jest to firma gabinetowa, z profesjonalnej linii produkcji Polskiej ;)!
Używam go od ponad 3 miesięcy, w tym momencie już używam drugie opakowanie. Myślę, że może on nie odpowiadać osobom które lubią tłustą konsystencję kremu, reszcie polecam serdecznie!
W skali od 1 do 5 oczywiście 5! łapcie resztę zdjęć.








poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Święta, herbata, urodziny i filcowanie ;)

Witajcie,
Dziś luźny post. Zmieniałam nieco wygląd bloga, nie wiem na jak długo, ale miałam już taką ochotę. Ne lepiej czy na gorzej? ;)a poza tym... Jak Wam mijają święta? :) mi dosyć spokojnie, dziś się lenię w domu, piję już chyba 3 herbatę ;). Mam swoją ulubioną herbaciarnię w Gdańsku, którą odkryłam podczas wakacji w tym mieście i szczerze powiedziawszy co do wyboru herbat czy kaw w porównaniu z moim miastem nie ma sobie równych ;), zarówno jeśli chodzi o wybór jak i o ceny. Stale zamawiam tylko u nich, nigdy wcześniej nie miałam styczności z takimi herbatami, zupełnie inna bajka niż te zwykłe, torebkowe w sklepach, kto kupuje w herbaciarni, ten wie o czym mówię! Te zapachy i smaki, można się poczuć niczym Alicja w krainie czarów! Mają tam nie tylko kawy i herbaty ale również szeroki wachlarz akcesoriów, dekoracji jak i konfitur, syropów, słodyczy itp. Warto spróbować chociażby mieszanek owocowych! Śmiało mogę polecić kilka moich faworytów np Zakazany owoc, wiśnie w rumie, truskawka z gujawą czy tango mango! Mam już naprawdę spory zbiór tych herbat ale i kubków od nich;) - DMG Herbaty i dekoracje, polecam serdecznie! ---> klik. Jeżeli ktoś w Was będzie chciał wiedzieć więcej na temat ich produktów mogę robić Wam post z recenzją smaków;).





Ostatnio miałam urodziny, skończyłam swoje kolejne "18" lat ;), specjalnie przyjechała moja kumpela z którą studiowałam, to był naprawdę świetny dzień! Dostałam mnóstwo prezentów w tym stertę Milek (moja ulubiona czekolada) hehe:). Byłyśmy też na zakupach, i oczywiście w Grycanie! (od kiedy pamiętam zawsze po uczelni szłyśmy na kawę lub lody tylko tam ;), więc jest do tego mały sentyment). pokażę Wam co kupiłam i dostałam, może ktoś z Was szuka prezentu lub inspiracji;).



Tego dnia byłam ubrana w sukienkę ze ściągaczem w pasie dostępną w Reserved, bardzo wygodna i praktyczna na każdą okazję ;)!

 Ostatnio też dużo poświęcam czasu na filcowaniu, pewnie większość z Was wie co to jest. Powiem Wam szczerze że moja siostra cioteczna, która ogólnie ma duży talent do takich robótek pokazała mi jak to się robi, na początku myślałam o tym jak o czymś kosmicznym do wykonania ale po kilku próbach stwierdziłam że to świetny sposób odprężający, odstresowujący i dający mi pewnego rodzaju satysfakcję, dlatego też robię ozdoby do domu i dla bliskich :). Jeżeli ktoś w Was chce wiedzieć więcej na tego temat to proszę śmiało pytać ;).

filcowanie
Moje filcowane dekoracje :)

 Serdecznie Was pozdrawiam!
Zapraszam również na mojego fanpage --> klik
oraz instagram gdzie udzielam się ostatnio najczęściej ;) --> klik

poniedziałek, 23 marca 2015

Avon Eyeliner Mega Effects

Cześć moi drodzy :)
Miałam małą przerwę znowu wracam. Mam małe problemy zdrowotne, ale może kiedy indziej Wam o tym wspomnę. Ostatnio padłam w wir filcowania, bardzo mi się to spodobało :), ktoś z Was może też robi tym sposobem jakieś ozdoby na święta?

Dziś chciałabym Wam napisać o moim ulubionym przez ostatnie 3-4 miesiące faworycie a mianowicie eyeliner z Avon- Mega Effects







Od producenta:
Płynny eyeliner ze ściętą końcówką umożliwia tworzenie cienkich i grubych kresek.

*wyrazisty efekt 
*widocznie zarysowany kształt oczu 
*supertrwały

JAK DZIAŁA:
Kształt końcówki daje wiele możliwości. Intensywny kolor daje szałowy efekt. Nie rozmazuje się. Nakłada się z łatwością nie ciągnąc powieki. Ergonomiczny uchwyt oznacza doskonałą kontrolę kreski.

Moja opinia:  (najważniejsze na niebiesko)
* Eyeliner rzeczywiście świetnie się sprawdza! jest to już moja 2 sztuka, i starcza naprawdę na długi okres czasu a używam go codziennie myślę że ok. 2 mies minimum przy codziennym używaniu.
*nieco markerowaty kształt końcówki może wydawać się trudny do malowania ale w rzeczywistości dzięki temu jest o wiele łatwiej namalować kreskę, gruba lub cienką! po paru dniach da się do niej przyzwyczaić,
*kolor nie rozmazuje się, nie odbija na powiece,nie daje uczucie sklejenia/ mokrej powieki
*kolor jest intensywny przez długi czas, głęboka czerń.
*końcówka nie wykrzywia się i nic podobnego z nią się nie dzieje
*jest bardzo łatwy w aplikacji nie występuje żaden efekt lania się czy nadmiernego plamienia

Jestem bardzo, ale to bardzo zadowolona! Poprzedniki tego eyelinera nie były tak dobre jak ten!
próbowałam już różnych kredek, poprzednio miałam eyeliner firmy Glazel, jednakże ten wygrał bezkonkurencyjnie!
Długo wytrzymuje na powiece, nie rozmazuje się, śmiało mogę powiedzieć że cały dzień, nie mam z nim żadnego problemu! polecam serdecznie, cena jak za jakość nie jest wygórowana ok. 15-18 zł warto spróbować jeżeli ktoś lubi tego typu eyelinery w pisaku które naprawdę są o wiele łatwiejsze w aplikacji niż w pędzelku :). Polecam serdecznie wszystkim wielbicielkom kociego oka ;)! w ocenie od 1 do 5 daję 5 i to z +!! :)

p.s  na zdjęciu to są moje naturalne rzęsy z tym że ja trochę tego tuszu kładę (nie mówiąc inaczej) na te rzęsy stąd taki efekt  ;).

Łapcie resztę zdjęć
Zdjęcie przed pomalowaniem :)

Zdjęcie z kreską.



efekt końcowy: tusz Avon mega effects, eyeliner Avon mega effects, podkład Avon matująco-antystresowy, puder Clinique, kredka do brwi Glazel.







Dziękuję za wszelkie komentarze i odwiedziny, jeżeli chcecie mnie śledzić zapraszam na facebooka --- >klik tam trochę więcej mnie z prywatnej strony ;). lub zapraszam na intagram - marta_d4 :). pozdrawiam serdecznie!



poniedziałek, 9 lutego 2015

Avon podkład matująco - antystresowy

Cześć Wam :).
No no, pogoda płata nam figle.. raz jest śnieg, raz go nie ma, moje województwo ma teraz ferie, więc w sumie na pewno są zadowolone zwłaszcza dzieci z jego opadów :)

a ja korzystając z wolnej chwili chciałabym Wam napisać recenzję nowego podkładu  
AVON - Podkład matująco- antystresowy :).


Od producenta:
*Długotrwale matuje (dzięki formule kontrolującej błyszczeniu)
*Łagodzi oznaki stresu i zmęczenia (na skórze dzięki ekstraktom aloesu i rumianku)
*Zapewnia cerze naturalny wygląd (bez efektu maski)

Moja opinia: (najważniejsze inf. pogrubionym drukiem)
Jeżeli ktoś zna podkład Avon rozświetlająco- antystresowy to różnią się tak naprawdę niewiele. Jego konsystencja jest lekka, nie jak w innych podkładach takiego typu matującego, łatwo się rozsmarowuje i nie jest ciężki. Matuje, ale też nie jest super matujący, niestety. Nie daje takiego matu jak podkłady typu Revlon czy Gosh. Moja cera po nim mimo wszystko delikatnie się błyszczy a nie mam tłustej cery, co prawda nie aż tak bardzo jak po rozświetlającym, ale jednak. Mimo wszystko muszę przyznać, że pasuje mi ten podkład, właśnie ze względu na to że nie jest ciężki. Kryje średnio. Ale fajnie dopasowuje się do skóry i jeśli jest dobrze dobrany (przynajmniej u mnie) nie tworzy efektu maski, twarz wygląda świeżo. Kolejnym plusem jest to że jest bardzo wydajny,
a jego cena to ok. 20- 25 zł. Ja i tak na każdy podkład kładę jeszcze kapkę pudru, co daje pełny matowy efekt :). Po użyciu rozświetlającego i tego, stwierdzam, że ten jest lepszy :). Jeżeli ktoś oczekuje mocnego matu to raczej nie będzie to dobry produkt ale jeżeli ktoś szuka lżejszego podkładu, z lekkim efektem matu to myślę że świetnie się sprawdzi zwłaszcza na lato! :)
Ogólnie w skali od 1 do 5 daje mu 4 :).

Zdjęcia
Podkład Avon matująco- antystresowy 30ml

odcień Almond

konsystencja podkładu

twarz bez podkładu

twarz z podkładem (światło sztuczne, łazienkowe)

efekt końcowy z pudrem

efekt końcowy z pudrem.

Zapraszam do oglądania, obserwowania i komentowania :) pozdrawiam :)

sobota, 7 lutego 2015

GEHWOL FUSSKRAFT sól ziołowa do stóp z rozmarynem, sosną górską i lawendą.

Witajcie :)
dziś chciałabym Wam napisać recenzję o 1 z moich ulubionych
soli do stóp z firmy  
GEHWOL FUSSKRAFT z rozmarynem, sosną górską i lawendą :).



Jeżeli ktoś nie zna tej firmy to tu możecie o niej poczytać --- > klik

Od producenta:
Jest to sól ziołowa do kąpieli stóp. Skuteczne połączenie składników aktywnych olejków eterycznych z sosny górskiej, rozmarynu i lawendy pomaga w wielu dolegliwościach stóp. Zmiękcza nawet długotrwałe zrogowacenia, modzele i odciski. Ziołowa sól do kąpieli doskonale nadaje się do pielęgnacji szorstkich i popękanych stóp (pęknięcia, rozpadliny i zaczerwienienia). Intensywnie oczyszcza, dezynfekuje i trwale dezodoryzuje. Hamuje nadmierne pocenie się nóg i likwiduje nieprzyjemny zapach. Ożywia stopy, przynosi ulgę i pozostawia uczucie świeżości. Przy regularnym użyciu stopy stają się zdrowe i zadbane. Zawiera mocznik. 



Sposób użycia: GEHWOL FUSSKRAFT Sól ziołowa do kąpieli stóp w ilości 20 g wsypać do miski i napełnić 3-4 litrami wody. Włożyć stopy na 10-15 minut. Po kąpieli dokładnie osuszyć.


Moja opinia:
Ja akurat jestem zwolenniczką częstego stosowania soli do stóp. Wypróbowałam już kilka firm, ta zdecydowanie jest moim faworytem :), jest świetna! Jej zapach jest bardzo intensywny, przy gorącej wodzie jest jeszcze bardziej odczuwalny, zapach mocno sosnowy ale i trochę da się wyczuć mentol, nie powiem żebym zapach "leśny" uwielbiała, ale ten jest wyjątkowo przyjemny. Sól jest koloru zielonego, drobnoziarnista - granulkowata, świetnie i szybko rozpuszcza się w wodzie, ale jakby co barwi wodę na zielono, wystarczy 20g na jedno użycie co czyni ja bardzo wydajną (ja preferuję duże opakowanie 400g, są też opakowania w saszetkach). Świetnie odświeża stopy, zmiękcza, są miękkie, i gładsze, świetnie przygotowuję stopy do ewentualnych dalszych zabiegów, rzeczywiście nie pocą się w takim stopniu i mam wrażenie że świetnie "zdejmuje" z nich zmęczenie po całym dniu pracy. co z reszta potwierdza i moja mama która ma często opuchnięte nogi, a również razem ze mną ją stosuje :). Opakowania są róże, można się spotkać z niemieckimi napisami a można i z polskimi.
Może dla niektórych jedynym minusem będzie jej cena bo to min. ok. 25- 35 zł w zależności gdzie kto ją zakupi najmniejsza gramatura, ale moim zdaniem warta swojej ceny! Polecam serdecznie, nie pożałujecie! :) w skali od 1 do 5 nawet 6! :)


Reszta zdjęć :)
Opakowanie niemieckie, 10x20g w saszetkach.

Opakowanie niemieckie, saszetka - 10x20g w saszetkach.

Opakowanie polskie 400g.

Opakowanie polskie 400g.

Opakowanie duże 400g. opakowanie polskie, w środku niemieckie.

Tak wygląda ta sól :).


A Wy macie swoje ulubione sole do stóp, bądź ogólnie do kąpieli? w ogóle lubicie ich używać :)? Pozdrawiam ;)